Wypowiem wreszcie to słowo

Autor: Dąbrówka K, Gatunek: Proza, Dodano: 09 marca 2011, 22:26:08, Tagi:  remiks 2011

 

Łuhuu, co to za czas, co to za miejsce? Ja dobrze nie pamiętam.

 

*

 

To tak się przedstawia:


Wiem tylko jedno, nic nie działa jak czerwona sukienka. Kiedy przyszedł, robiłam wszystko żeby został. To się stanie, to się dzieje teraz! Po raz pierwszy! Zmysłowe połączenie. Zmysłowe połączenie głębokiego nawilżenia i kremowego koloru!

 

- Czy już wiesz, czy chcesz, czy już jesteś w grze? Czy rozumiesz i potrafisz opowiedzieć się? Czy już czujesz, że się zbliża najważniejszy dzień?

- Jeśli to jest normalny tryb, to ja jestem Greta Garbo albo Marilyn Monroe. Kolanem chce pan to przepchnąć?  

- Podróż w nieznane, pełna emocji i oczekiwań,  z płomiennym romansem u kresu…

- Proszę zejść i zastanowić się co pan tu robi. Proszę przestać! Nie możesz być aż tak złym człowiekiem…

 

Wtedy mgła i ciemność otoczyły wszystko i na zawsze. Ujrzał czerwoną kałużę krwi. Nic tak nie działa jak czerwona sukienka. Ktoś walił z całej siły pięściami…

 

Nie mogę nie podkreślić tego jeszcze raz: nie chciała oglądać organów płciowych obcego mężczyzny. Nie tęskniła do ciała kochanka. Tęskniła do własnego ciała, nagle odkrytego, najbliższego i najbardziej obcego. Jakie też dziecko może się począć z nasienia, które wciśnięto w ciało kobiety nie z miłością, ale z nienawiścią, nasienia chaotycznie pomieszanego, żeby kobietę splugawić, naznaczyć jak psią uryną.


*

 

Moją pierwszą myślą było wysłanie wiadomości do ojca. Wiele godzin zabrało mi ostrożne formułowanie zdań.


„Badał mnie chirurg… Orzekł, że miałam atak ślepej kiszki. Więc bardzo cię proszę, nie przyjeżdżaj i nie denerwuj się.” – znalazł list. Zachwiał się na nogach. Postanowił zadzwonić.

 

- Badał mnie chirurg. Orzekł, że miałam atak ślepej kiszki. Więc bardzo cię proszę, nie przyjeżdżaj i nie denerwuj się. Rozumiesz?

 

- Przeciwnie, rozumiem aż nazbyt dobrze. Wypowiem wreszcie to słowo, którego dotychczas unikaliśmy. Zostałaś zgwałcona. Wielokrotnie.

 

- No i co?

 

- Udział własny. Odsetki za okres. Łączna kwota kosztów, opłat i prowizji.

 

 

Remiks utworów:

 

FISZ, Czerwona sukienka.

Fragmenty umowy kredytowej

Fragment wypowiedzi Beaty Kempy zasłyszany w radiuMuchy Najważniejszy dzień

John Maxwell Coetzee, Hańba, s. 192, s.242.

Katalog Avon 04/2011.

Michał Choromański, Zazdrość i medycyna, s. 18, s. 45.Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu, s.121.

Natascha Kampusch 3096 dni (fragmenty), w: Wysokie Obcasy, nr 4, 2011, s.41 i 42.

 

Komentarze (3)

  • Lubię takie połączenia

  • Jest dobrze,remiks ciekawie skonstruowany, przemawia zwłaszcza końcowy fragment. tylko czy "czy już wiesz..." to nie zespołu Muchy z płyty Terroromans utwór "Najważniejszy dzień"? Poda mi się ta płyta, to pytam:)

  • W trzeciej linijce utworów, z których korzystałam są zapisane "Muchy", ale coś się stało podczas edycji i tak niefortunnie się wkleiły:/ w każdym razie dziękuję za pozytywną opinię:) i też lubię "Terroromans" :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się